Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białoszewski Miron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Białoszewski Miron. Pokaż wszystkie posty

Miron Białoszewski: "Z kolejowych przypadków"


w przedziale szarym
takt wybija
siedmiu nie-braci śpiących
przebudziłem się ósmy
obcy
w szybie klawiatura ciemna
mgła na grubość tłumu
to chmura bezsenna
koncertuje
i jakże wielki odgłos nieba
chyłkiem tych siedmiu
chyłkiem drzew
o harmonii brzasku
i moja z tymi harmonia
grająca pokrewieństwo forma
i widnokrąg
rozciąga się do nas
w stronę swoją
jak instrument
zwany harmonią

Miron Białoszewski: "Autoportret odczuwalny"

Patrzą na mnie,
więc pewnie mam twarz.

Ze wszystkich znajomych twarzy
najmniej pamiętam własną.

Nieraz mi ręce
żyją zupełnie osobno.
Może ich wtedy nie doliczać do siebie?
- - - - - - - - - - - - - - -
Gdzie są moje granice?
- - - - - - - - - - - - - - -
Porośnięty przecież jestem
ruchem albo półżyciem.

Zawsze jednak
pełza we mnie
pełne czy też niepełne,
ale istnienie.

Noszę sobą
jakieś swoje własne
miejsce.

Kiedy je stracę,
to znaczy, że mnie nie ma.
- - - - - - - - - - - - - - -
Nie ma mnie,
więc nie wątpię.


Piotrków Trybunalski




Miron Białoszewski: "Jednym palcem wystukane"


Dnami garnków
latają
jaszczury starych rąk.
Gzymsy koków
pod gzymsami szaf.
butle okien
zatkane korkami twarzy.
Kamienie
patrzą
porowato
z różnych zmarszczek
nad fioletowym podbródkiem
W ziemi -
trumienne amonity.
- -
Róże krwiobiegów
pną się po schodach
pod dach
na anteny gotyku.
Muchy
wokoło lampich horyzontów
i ci, co we widnokrąg
odchodzą
i jesiennieją
na rózgi szkicu.

Miron Białoszewski: "Szare eminencje zachwytu"


Jakże się cieszę,
że jesteś niebem i kalejdoskopem,
że masz tyle sztucznych gwiazd,
że tak świecisz w monstrancji jasności,
gdy podnieść twoje wydrążone
pół-globu
dokoła oczu,
pod powietrze.
Jakżeś nieprzecedzona w bogactwie,
łyżko durszlakowa!
Piec też jest piękny:
ma kafle i szpary,
może być siwy,
srebrny,
szary – aż senny...
a szczególnie kiedy
tasuje błyski
albo gdy zachodzi
i całym rytmem swych niedokładności
w dzwonach palonych
polanych biało
wpływa w żywioły
obleczeń monumentalnych.